Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołowina. Pokaż wszystkie posty

Makaron Genovese

 

Makaron Genovese
Pasta Genovese

Mogę się założyć, że prawie każdy w Polsce przynajmniej słyszał o sosie Bolognese (pomijając oczywiście fakt, że "polskie Bolognese" ma najczęściej tyle wspólnego z oryginałem ile "fasolka po bretońsku" z Bretanią 😛). A kto w takim razie słyszał cokolwiek o Genovese? No właśnie... Ale nil desperandum, spieszę na ratunek i przedstawiam wszystkim zainteresowanym poniższy, wspaniały przepis.

Jako, że jest to danie kuchni włoskiej, i w nazwie ma "Genovese" (czyli po polsku: "genueński"), jak nietrudno się domyślić pochodzi z... Neapolu. Serio. To bezdyskusyjnie jest danie z Kampanii, i nie ma nic wspólnego z Ligurią. Ot, uroki włoskiej kuchni. 😏

Genovese to wspaniałe "białe" ragù (czyli bez pomidorów), na wołowinie (głównie), z dużą ilością cebuli i białego wina. Powolne i długotrwałe gotowanie pozwala składnikom się rozpaść i stworzyć kremowe, delikatne i słodkie puree , idealne do wymieszania z makaronem. Jego przygotowanie jest dość proste, ale wymaga cierpliwości i odpowiedniej ilości czasu, aby sos ugotował się do perfekcji.

Jak wszystkie tradycyjne przepisy, istnieje wiele wersji: można użyć wyłącznie wołowiny, można dodać i wieprzowinę. Niektórzy dodają tarty ser i jałowiec, inni wolą bez. Niezależnie od ostatecznego wyboru zapewniam, że sukces jest więcej niż gwarantowany. Jeśli chodzi o makaron to przyjęło się, że tradycyjnie używa się Ziti, u mnie jednak to Ceserecce, które dzięki swojemu kształtowi doskonale łączy się z sosem.

A zatem... do dzieła.

  • Poziom trudności: łatwe
  • Czas przygotowania: ok 20 minut
  • Czas wykonania: ok. 3 godzin

Składniki (na 3 osoby 👱👱👱):

300gr makaronu - Ziti lub Cesarecce

  • ok. 500gr mięsa - najlepiej udziec wołowy lub ligawa. Można też dać kawałek szpondra albo dodać coś z wieprzowiny - łopatkę lub żeberka.
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 1 marchewka
  • 1,2 kg cebuli
  • 2 szklanki białego, wytrawnego wina
  • pęczek pietruszki
  • 2 liście laurowe
  • oliwa
  • sól i pieprz do smaku

  • opcjonalnie: kawałek Prosciutto
  • opcjonalnie: 2-3 jagody jałowca
  • opcjonalnie: tarty parmezan lub pecorino do posypania

Wykonanie:

  • mięso kroimy w kawałki;
  • seler i marchew obieramy i siekamy (mezzaluna bardzo się tu przydaje);
  • cebulę obieramy i siekamy w dość cienkie piórka;
  • Prosciutto, o ile używamy, kroimy w drobną kostkę;
  • pęczek pietruszki zwijamy razem z liśćmi laurowymi i związujemy nitką (ułatwi to potem ich usunięcie z sosu);
  • na głębokiej patelni rozgrzewamy solidny chlust oliwy. Wrzucamy seler i marchewkę (oraz Prosciutto, jeśli go używamy) i podsmażamy 2-3 minuty;
  • dodajemy kawałki mięsa i smażymy dalej, mieszając aż mięso się zrumieni;
  • dodajemy cebulę, pietruszkę z liśćmi laurowymi (i ew. jałowiec) i smażymy, mieszając aż cebula zmięknie. Można ten proces nieco przyspieszyć dodając szczyptę lub dwie soli;
  • podlewamy 1 szklanką wina, zmniejszamy ogień i dusimy powoli przez około 2 godziny. Od czasu do czasu mieszamy (tutaj nic nie ma prawa się przypalić!) i, w razie potrzeby podlewamy odrobiną wody (jednak nie powinno to być konieczne);
  • sprawdzamy w jakim stanie jest mięso (powinno się już zacząć z lekka rozpadać) i podlewamy drugą szklanką wina. Dusimy kolejną godzinę;
  • po mniej więcej 3 godzinach mięso i cebula powinny się już całkowicie rozpaść tworząc kremową całość. Usuwamy pietruszkę i liście laurowe (oraz ew. jałowiec) i w razie potrzeby doprawiamy solą i pieprzem;
  • makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente, odcedzamy i przekładamy do sosu (uwierzcie mi, w przypadku tego przepisu nie ma potrzeby dodawania do sosu wody spod makaronu, ale jeśli ktoś bardzo chciałby... 😉). Całość mieszamy do połączenia.

Serwujemy natychmiast, w zależności od preferencji posypując tartym serem lub nie.

Smacznego!  😀

Karbonada Flamandzka z wolnowaru z pieczonymi ziemniakami Hasselback

Karbonada Flamandzka

Karbonada, czyli Carbonade flamande, Vlaamse Stoof czy "Wołowina w piwie po flamandzku" to tradycyjna belgijska wariacja na temat Wołowiny po Burgundzku, w której francuskie wino zostało zastąpione belgijskim piwem. 

W rezultacie otrzymujemy potrawę o bardzo wyrazistym smaku i aromacie. Najczęściej podawana z frytkami lub makaronem (a u mnie z pieczonymi ziemniakami 😉).

Przepis ma wiele różnych wersji i odmian, różniących się rodzajem i ilością piwa, zawartością octu winnego, musztardy, użyciem jasnego lub ciemnego chleba lub też wręcz piernika. 

Ja prezentuję poniżej swoją ulubioną wersję (wskazując możliwe opcje) przygotowaną w wolnowarze, zamiast tradycyjnego garnka.

Dodatkowo, dorzucam przepis na fantastyczne, pieczone ziemniaki Hasselback 😄. 


I. Karbonada

  • Poziom trudności: łatwe
  • Czas przygotowania: ok 20 minut
  • Czas wykonania: ok. 15 minut + 4-5 godzin w wolnowarze

Składniki (na 4 osoby 👱👱👱👱):

  •       800 g wołowiny - polędwica albo rumsztyk
  •       2-3 średnie cebule
  •       ok. 600ml ciemnego piwa – najlepiej belgijskiego (u mnie Leffe Brune) 
  •       2 łyżki posiekanego, świeżego tymianku
  •       1 liść laurowy
  •       ok. 50g masła
  •       spora kromka jasnego lub ciemnego chleba (najlepiej lekko czerstwego)
  •       2-3 łyżki dobrej musztardy francuskiej
  •       sól i pieprz do smaku
  •       opcjonalnie: brązowy cukier (zależy od tego jak gorzkie jest piwo)
  •       opcjonalnie: ok. 50 g piernika (zamiast chleba)

Wykonanie:

  • mięso oczyszczamy z błon i kroimy na niewielkie kawałki (ok. 2cm). Doprawiamy solą i pieprzem;
  • cebule obieramy i kroimy w piórka;
  • na patelni z grubym dnem (najlepiej żeliwnej) rozpuszczamy połowę masła i wrzucamy mięso mieszając tak, by tłuszcz otoczył wszystkie kawałki równomiernie. Podsmażamy do momentu kiedy mięso będzie delikatnie zrumienione z wierzchu, a w środku nadal lekko krwiste. Uważamy, żeby nie spalić masła przy okazji... 😏
  • zdejmujemy mięso z patelni i, nie czyszcząc jej roztapiamy resztę masła. Wrzucamy i podsmażamy cebulę do zrumienienia;
  • w misie wolnowaru układamy na dnie przesmażoną cebulę a na niej kawałki mięsa
  • zalewamy całość piwem tak, by przykryło wszystkie składniki, ok. 1cm powyżej;
  • dodajemy tymianek i liść laurowy;
  • włączamy wolnowar na ”High” na ok. 4-5 godzin;
  • na mniej więcej 1,5h przed końcem dodajemy musztardę i chleb, ew. piernik (rozpuści się bez śladu, zagęszczając sos). W razie potrzeby doprawiamy solą i/lub cukrem;

gotową Karbonadę podajemy z frytkami lub makaronem (wersja tradycyjna) lub…

II. Ziemniaki Hasselback

  • Poziom trudności: łatwe
  • Czas przygotowania: ok 10 minut
  • Czas wykonania: ok. 1 godzina w piekarniku

Składniki:

  • kilka ziemniaków, mniej więcej równej wielkości – najlepiej odmiany do pieczenia
  • olej lub oliwa
  • sól, pieprz lub papryka do smaku

Wykonanie:

  • ziemniaki dokładnie myjemy i osuszamy;
  • każdy ziemniak z osobna nacinamy w cienkie paseczki o grubości ok. 3mm uważając, aby nie przeciąć ziemniaka do końca. (Dla ułatwienia można położyć ziemniaka na łyżce drewnianej. Brzegi łyżki zatrzymają nóż podczas krojenia. Inny sposób to na zwykłej desce krojenie ułożyć ziemniaka pomiędzy dwiema pałeczkami do ryżu).
  • każdego ziemniaka dokładnie smarujemy z każdej strony olejem lub oliwą; rozgrzewamy piekarnik do 180-200°C. Ziemniaki układamy na blasze posmarowanej cienko olejem (warto wyłożyć ją folią aluminiową – oszczędzi nam to sporo pracy przy czyszczeniu). Posypujemy z góry solą i pieprzem/papryką;
  •  pieczemy łącznie ok. 1 godziny (zależy od wielkości ziemniaków) – po ok. 30 minutach, kiedy nacięcia zaczną się widocznie rozchylać, wyciągamy blachę z piekarnika i smarujemy ponownie olejem/oliwą tak by tłuszcz dostał się do wnętrza. 

Serwujemy natychmiast po upieczeniu.

Smacznego! 😀