Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trofie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trofie. Pokaż wszystkie posty

Makaron Trofie z cukinią, boczkiem i szafranem.

Makaron Trofie z cukinią, boczkiem i szafranem.

Na wypadek gdyby ktoś się jeszcze nie zorientował, jestem wielkim fanem trofie. Kocham ten typ makaronu, zarówno robić jak i jeść, miłością wielką i głęboką. Bo, tak po prawdzie, jak można go nie kochać? 😋 Składniki najprostsze z możliwych - tylko woda i semola rimacinata (no, można jeszcze dać szczyptę soli). Żadnych narzędzi nie potrzeba - tak po prawdzie to wystarczy jedna ręka. A dostajemy na talerz prześliczne, smakowite "świderki" idealnie łączące się z każdym sosem z jakim przyjdzie nam ochota je podać.

A dziś będzie lekko i szafranowo. Spróbujcie tego przepisu a na pewno nie pożałujecie.

Składniki:

1. Trofie

  • 250g mąki semola rimacinata czyli drobno mielonej mąki z twardej pszenicy
  • około 125g ciepłej wody (ciasto na trofie powinno być nieco wilgotniejsze, żeby dawało się prawidłowo formować)
  • szczypta soli

2. Sos

  • 1 cukinia - średnia
  • 2 szalotki lub 1, niewielka cebula
  • 100g wędzonego boczku (niezbyt tłustego)
  • spora szczypta szafranu
  • 100g śmietany 18% (można zastąpić wegańskim substytutem albo, jeśli naprawdę chcemy pilnować kalorii, użyć wody w której gotowaliśmy makaron)
  • oliwa (jak zawsze - najlepsza jaką mamy do dyspozycji)
  • tarty ser Grana Padano do posypania
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

1. Trofie 

  • Zagniatamy ciasto, wyrabiając 8-10 minut. Zawijamy w folię spożywczą i odkładamy na co najmniej pół godziny.
  • Technikę wykonania można podpatrzeć tutaj tutaj: LINK

2. Sos

  • cebulę siekamy drobno. Cukinię kroimy w kostkę. Boczek kroimy w niezbyt grube paski;
  • szafran wsypujemy do śmietany i całość dokładnie mieszamy;
  • na głębokiej patelni rozgrzewamy solidny chlust oliwy i podsmażamy cebulę aż zacznie się złocić;
  • wrzucamy cukinię i boczek 6-8 minut aż cukinia zacznie się delikatnie rumienić. Cukinia ma zmięknąć ale pozostać nadal jędrna;
  • na koniec dodajemy śmietanę z szafranem, całość mieszamy i jeszcze krótką chwilę podgrzewamy.

3. Wydanie

Trofie gotujemy al dente w dużej ilości mocno osolonej wody. Ugotowany makaron odcedzamy, wrzucamy na patelnię z sosem i podgrzewamy około minutę, mieszając;

Serwujemy natychmiast posypując na talerzach startym Grana Padano i młotkowanym pieprzem.

Smacznego! 😀

Makaron Trofie z sosem z cukinii z miętową nutą (i pancettą)

Makaron Trofie z sosem z cukinii z miętową nutą
(Trofie alla crema di zucchine e menta con pancetta)

Trofie, trofie, trofie... Jak tu nie kochać tego makaronu? 😀 Prosty, najpiękniejszą kulinarną prostotą - tylko mąka z twardej pszenicy i woda (no, może jeszcze ciut soli), stolnica i... jedna ręka. Serio. Ten makaron da się robić jedną ręką. Nawet bez patrzenia. A rezultat?

Cudowne, delikatne ale jędrne (wiadomo, semola i gotowanie al dente) świderki, które łapią i kurczowo trzymają przy sobie każdy sos z jakim je podamy. Oczywiście, klasycznie powinno być to pesto ale przecież nie musimy się ściśle trzymać klasyki, prawda? 😜

No to dziś zatem będzie troszkę inaczej, jednak wciąż na zielono. Wiadomo, wiosna idzie...

Dosyć pisania o głupotach zatem , czas się brać za robotę.

Składniki:

1. Trofie

  • 300g mąki Semola rimacinata czyli drobno mielonej mąki z twardej pszenicy;
  • 160-170g ciepłej wody (ciasto na trofie powinno być nieco wilgotniejsze, żeby dawało się prawidłowo formować);
  • szczypta soli

2. Sos

  • 2 niewielkie cukinie
  • 2 ząbki czosnku
  • 10-12 świeżych liści mięty pieprzowej
  • 30g startego Parmezanu
  • 30g startego Pecorino
  • 80-100g Pancetty (lub jeszcze lepiej, jeśli mamy, Guanciale)
  • oliwa



Wykonanie:

1. Trofie 

  • Zagniatamy ciasto, wyrabiając 8-10 minut. Zawijamy w folię spożywczą i odkładamy na co najmniej pół godziny.
  • Techniki robienia trofie opisywał nie będę - proponuję rzucić okiem na film tutaj: LINK

2. Sos

  • cukinię kroimy w kostkę. Czosnek obieramy, przekrawamy wzdłuż i usuwamy ze środka kiełek;
  • na głębokiej patelni rozgrzewamy solidny chlust oliwy i podsmażamy czosnek aż zacznie się złocić;
  • czosnek usuwamy, wrzucamy cukinię oraz połowę liści mięty i smażymy 6-8 minut aż cukinia zacznie się delikatnie rumienić;
  • dodajemy Parmezan, Pecorino i pozostałe liście mięty, doprawiamy solą i pieprzem i całość blendujemy.

3. Wydanie

  • trofie gotujemy al dente w dużej ilości mocno osolonej wody. Ugotowany makaron odcedzamy, odlewając uprzednio ok. pół szklanki wody w której się gotował;
  • na patelni przesmażamy pokrojoną w kostkę Pancettę aż ładnie się zrumieni;
  • zdejmujemy ją z patelni a na wytopiony podczas smażenia tłuszcz wrzucamy makaron i podgrzewamy około minutę, mieszając;
  • dodajemy sos, całość mieszamy i podgrzewamy kolejną minutę, w razie potrzeby dodając wodę spod makaronu;
  • serwujemy natychmiast posypując na talerzach przesmażoną Pancettą.

Smacznego! 😀

Trofie z sosem pomidorowo - grzybowym, czyli trochę niekanoniczny przepis na wspaniałą pastę

Trofie al Tocco de Funzi

(Trofie al Tocco de Funzi)

Naszła mnie chęć na zrobienie Trofie (masochistą jestem trochę, kulinarnym) więc zacząłem się zastanawiać nad sosem do tej pasty. I wyszło mi genueńskie Tocco de Funzi. Niekanoniczne, bo powinno być z taglierini ale co tam 😜.

Czegóż zatem potrzebujemy?

Składniki:

  • 300g świeżego makaronu 
  • 200g grzybów (ideałem byłyby prawdziwki ale może być dowolny miks, nawet suszone - wtedy 30g - oczywiście uprzednio namoczone)
  • 300g pomidorów (obranych i wypestkowanych rzecz jasna)
  • 1 cebula 
  • 1 ząbek czosnku 
  • 1 gałązka rozmarynu
  • 1-2 liście laurowe
  • sól & pieprz wedle uważania
  • olej lub oliwa
  • opcjonalnie - 100ml białego, wytrawnego wina i/lub passata


Wykonanie:

  • kroimy - grzyby na plasterki, pomidory w kostkę, cebulę w drobną kostkę. Siekamy - rozmaryn i czosnek, tak drobno jak umiemy.
  • na patelni, a jeszcze lepiej w rondlu rozgrzewamy olej/oliwę i wrzucamy cebulę, czosnek i rozmaryn. Podsmażamy aż cebula ładnie nam się zeszkli. Dodajemy liście laurowe.
  • wrzucamy grzyby, dusimy aż odpowiednio zmiękną.
  • jeśli używamy wina, to dolewamy teraz właśnie i redukujemy.
  • dorzucamy pomidory i, opcjonalnie podlewamy cokolwiek passatą.
  • dusimy przez pół godziny, w razie potrzeby z lekka podlewając wodą. 

Na koniec wrzucamy ugotowany w międzyczasie, odcedzony makaron (bo, jesteśmy ludźmi cywilizowanymi i dodajemy makaron do sosu a nie odwrotnie, i makaron jest tylko odcedzony, bez barbarzyńskiego "hartowania" zimną wodą) mieszamy, serwujemy i cieszymy się wspaniałym smakiem.

Smacznego! 😀